Wydawałoby się, że stwierdzenie zgonu należy jedynie do lekarza koronera. Tak też było, z resztą, do tej pory. Okazuje się jednak, że to już przeszłość. Z dniem 22 czerwca 2023 r. weszły w życie nowe przepisy ustawy o zawodzie ratownika medycznego oraz samorządzie ratowników medycznych.
Co się dokładnie zmieniło i na czym polega zwiększenie roli ratowników medycznych w tej kwestii?
Praca ratownika medycznego
Na pierwszy rzut oka pracę ratownika medycznego kojarzymy z dowiezieniem przez niego pacjenta do szpitala, bądź też, kiedy nie ma potrzeby hospitalizacji, z udzieleniem mu pomocy na miejscu zdarzenia, wskutek nieoczekiwanego i nagłego zdarzenia losowego. Okazuje się, że nic bardziej mylnego. Wykonywanie tego zawodu wiąże się bowiem niejednokrotnie z obowiązkiem zachowania zimnej krwi,działania pod presją czasu oraz odpowiedniego podejścia do drugiego człowieka, który, będąc w szoku może zachowywać się bardzo nieprzyjemnie.
Dodatkowo ratownik medyczny musi mieć wiedzę, zarówno z zakresu skomplikowanej anatomii medycznej, położnictwa, fizjologii, chirurgii, administracji czy też wielu innych aspektów. Dużo? Praktyka udowadnia, że może być jeszcze więcej, gdyż od czerwca tego roku, wystawianie karty zgonu również będzie powinnością ratowników medycznych (ale tylko wówczas, gdy zgon nastąpił podczas wykonywania czynności ratunkowych).
Stwierdzenie zgonu
Poprzednia wersja ustawy, regulująca prawne aspekty stwierdzania zgonu w ten sposób, że zadanie to należało w głównej mierze do koronera, powodowała, że jednostki samorządu terytorialnego miały problem z uwzględnieniem wynagrodzenia tego lekarza w budżecie. Brak było tutaj jakichkolwiek podstaw prawnych, a projekt ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych wciąż jeszcze nie ujrzał światła dziennego.
Tegoroczne zmiany miały na celu rozwiązanie tego problemu w nieco inny sposób. Jak to w rzeczywistości wyszło i czy nowe rozwiązanie bardziej pomoże czy zaszkodzi, jeżeli weźmie się pod uwagę kwestie pomocy chorym osobom?
Oprócz oczywistego przeciążenia ratowników medycznych pracą, mają oni najzwyczajniej w świecie mniej wprawy i doświadczenia niż lekarze medycyny sądowej. Nie dysponują oni też tyloma narzędziami, które by im to zadanie w jakiś sposób ułatwiły.
Ponadto, trudno jest też od razu stwierdzić, z jakich przyczyn nastąpiła śmierć, a dla przykładu, jeżeli do zdarzenia doszło przy pomocy osób trzecich, to cała procedura jest jeszcze bardziej sformalizowana i trwa przez to dłużej.
Niedobór ratowników medycznych
Problem niedoboru ratowników medycznych i zbyt małej ilości karetek jest znany od lat. To, że ludzie wzywają karetki bezpodstawnie to jedno, ale jeżeli weźmie się pod uwagę zbyt małą liczbę osób, wykonujących zawód ratownika medycznego oraz fakt, że ci obecni, zamiast skupić się stricte na wykonywaniu czynności bezpośrednio ratujących życie, będą musieli pochylić się znacznie bardziej nad kwestiami formalno-administracyjnymi, to nowe rozwiązanie wydaje się budzić nieco wątpliwości, kontrowersji i niezrozumienia wśród znacznej rzeszy osób.
Oczywiście ratownicy zostali odpowiednio przeszkoleni i został im zapewniony odpowiedni kurs/szkolenie medyczne w tym zakresie, ale mimo to temat ten nie przeszedł bez echa.
Jeżeli zatem komuś zdarzy się trafić na już nieaktualny artykuł na temat niemożności stwierdzenia zgonu przez ratownika medycznego, to warto, żeby zapaliła się wówczas czerwona lampka, gdyż informacje te są już nieaktualne, a zakres obowiązków ratowników medycznych został w tym roku znacznie rozszerzony.
-
Produkt w promocji
Kurs medyczne i prawne aspekty stwierdzania zgonuZakres cen: od 99,00 zł do 149,00 zł





