Nie skacz do wody na główkę, bo złamiesz sobie kręgosłup.”
Czy taka przestroga działa? Zwykle nie, choć z pewnością są osoby, które z niej skorzystają i… wygrają życie. Bo w tym wszystkim chodzi właśnie o życie, w pełnym jego wymiarze. Uszkodzony kręgosłup, nawet jeśli nie przekreśla wszystkiego, to z pewnością mocno ogranicza i wywraca życie do góry nogami.

Mimo licznych akcji edukacyjnych, w Polsce co roku przybywa kilkuset młodych ludzi sparaliżowanych w wyniku pechowego skoku na główkę. Najczęściej są to kilkunastoletni chłopcy i młodzi mężczyźni.
Co ich składnia do wykonania często tragicznego w skutkach skoku? alkohol, dopalacze, brawura, chęć popisania się, przecenienie własnych umiejętności. Każdy skok do wody może stać się przyczyną niepełnosprawności, nawet jeśli wykonuje go osoba, która dobrze pływa i świetnie skacze. Najniebezpieczniejszy jest skok na tak zwaną „główkę”, a jeśli do tego włączymy alkohol – mamy tragedię.

Uszkodzenie kręgosłupa i rdzenia kręgowego

Niefortunne skoki do wody mogą skończyć się uszkodzeniami kręgosłupa, trwałym kalectwem, a nawet utopieniem w wyniku zachłyśnięcia. Powrót do normalnego życia po wypadku jest trudny, a czasami niemożliwy. Blisko połowa urazów kręgosłupa, związanych ze skokami do wody, to uszkodzenia rdzenia kręgowego, powodujące paraliż kończyn. Często dochodzi także do złamania kręgosłupa.

Rodzaj urazu zależy od siły uderzenia ciała o taflę wody lub dno. Wpływa na nią wysokość, z której oddawany jest skok, ciężar ciała, a także głębokość zbiornika. Im płytsza woda, tym prawdopodobieństwo poważnego urazu wzrasta. Jednak nawet w pozornie głębszej wodzie, czy sprawdzonym akwenie, można uderzyć o dno lub leżący na nim kamień, czy inny przedmiot.

Im wyżej dojdzie do urazu kręgosłupa, tym gorsze mogą być tego skutki. W wyniku skoku do wody, możesz uszkodzić zarówno kręgosłup, jak i rdzeń kręgowy. W pierwszym przypadku, zwykle rokowania na powrót do zdrowia są dużo lepsze. Przede wszystkim, nie tracisz czucia w ciele, a po usztywnieniu kręgosłupa śrubami i prętami, masz szansę na powrót do normalnej aktywności życiowej.

Gorzej, jeśli podczas skoku do wody, przerwiesz rdzeń kręgowy. To właśnie ten uraz jest najgroźniejszy i choć przy odrobinie szczęścia możesz zachować władzę w rękach, to nierzadko dochodzi do paraliżu czterech kończyn. Choć wciąż żyjesz, to niemal w 100% jesteś uzależniony od pomocy innych.

Do czego może doprowadzić niefortunny skok do wody ?

51ea7c4a772b5 o full

Wstrząśnienie rdzenia

Najłagodniejszą konsekwencją skoku do wody na główkę jest wstrząśnienie rdzenia, czyli trwające kilka sekund zaburzenia jego funkcji motorycznej. Chwilowe wyłączenie funkcji rdzenia powoduje jednak napięcie mięśni, co wymaga rehabilitacji i masażu.

Złamania kręgosłupa

Skok do wody może też doprowadzić do urazu kręgosłupa bez uszkodzenia rdzenia kręgowego. Konsekwencje uszkodzenia kręgosłupa są nieco łagodniejsze niż uszkodzenia rdzenia, choć nadal są bardzo dotkliwe. Pacjent ma czucie i może poruszać kończynami.
W takim przypadku niezwykle istotna jest dobrze udzielona pierwsza pomoc, gdyż w przeciwnym razie złamany kręgosłup może uszkodzić rdzeń kręgowy.

Złamany kręgosłup powoduje ból w jego okolicach. Aby go odciążyć, pacjent musi nosić usztywniający gorset przez co najmniej kilka miesięcy. Niezwykle istotna jest rehabilitacja, której celem jest minimalizacja skutków urazu i prewencja zmian zwyrodnieniowych. W przyszłości mogą one bowiem wywołać kolejne urazy, ze względu na zmianę balansu kręgosłupa i rozłożenie przeciążenia trzonów i dysków. Często konieczne jest operacyjne usztywnienie kręgosłupa, a nawet wszczepienie implantu. Po takim zabiegu w ciągu kilku tygodni można dojść do formy.

Przerwanie rdzenia kręgowego

Najgroźniejszą w skutkach konsekwencją wypadków podczas skoków do wody są skręcenia i przerwania rdzenia na skutek zwichnięcia kręgosłupa szyjnego, bądź jego złamania. Uraz rdzenia niesie za sobą zmiany neurologiczne, dlatego niezwykle istotne jest miejsce urazu. Najpoważniejsze są uszkodzenia w górnych partiach szyi i najwyższych segmentów rdzenia. Dochodzi wtedy do porażenia nerwu przeponowego, przez co pacjent się dusi. Jego przeżycie zależy od szybko przeprowadzonej akcji ratowniczej z intubacją.

Pierwsza pomoc podczas nieudanego skoku do wody

  1. Jeżeli człowiek wskoczył do wody i nie wypływa, należy czym prędzej podążyć mu z pomocą.
  2. Poszkodowanego należy ułożyć na plecach w wodzie i unieruchomić jego głowę.
  3. Podczas udzielania pomocy nie wolno wykonywać żadnych gwałtownych ruchów.
  4. Należy także sprawdzić czy oddycha.
    Jeśli tak, należy czekać na pomoc w wodzie.
    Jeśli nie, należy wyciągnąć poszkodowanego na brzeg, unieruchomić głowę (do zrobienia prowizorycznego kołnierza na szyję można wykorzystać plecak, bluzę, ręcznik) i rozpocząć RKO.
  5. Pamiętajmy, że u osób z NZK w wyniku podtopienia RKO zaczynamy od 5 wstępnych oddechów ratowniczych.
  6. Podczas wyciągania na brzeg należy pamiętać, że NIE WOLNO wyciągać z wody za ręce lub nogi. Niedozwolone jest także branie ofiary na ręce.
207758

FAZY TONIĘCIA :

  1. Trwa zazwyczaj 5-15 sekund charakteryzuje się gwałtownymi głębokimi ruchami wdechowymi i wydechowymi wywołanymi podrażnieniem zakończeń nerwowych skóry przez zimną wodę. W tym okresie może dojść do wciągnięcia niewielkich ilości wody do płuc.
  2. Nazywany jest fazą świadomego oporu. Trwa tak długo, jak długo tonący jest w stanie powstrzymać się przed wciągnięciem wody do płuc. Czas trwania – przeciętnie 30-60 sekund. Występuje tu świadoma walka o nie wchłanianie wody i zatrzymanie powietrza w płucach. Jest to najbardziej dramatyczny moment. Tonący walczy o życie, co uwidacznia się w postaci wykonywania gwałtownych ruchów mających na celu skierowanie go ku powierzchni wody. Taka intensywna praca mięśniowa pochłania duże zasoby tlenu, przez co skraca tę fazę blisko trzykrotnie.
    Przebieg tego okresu zależy również od: indywidualnej wrażliwości na brak tlenu, wytrenowania organizmu, temperatury wody i głównie od zasobów tlenu jaki zawierał organizm w momencie zaistnienia wypadku.
    Dalsza obrona przed wchłonięciem wody polega na nasileniu wydechów i połykaniu wody. W końcu nagromadzony nadmiar dwutlenku węgla i niedobór tlenu tak silnie pobudzają ośrodek oddechowy, że zmuszają mięśnie oddechowe do wykonania wdechu, mimo świadomej obrony przed tym.
  3. Jest fazą nasilonych oddechów i trwa zazwyczaj około 60-90 sekund. Wymuszone silne ruchy oddechowe powodują wciąganie wody do płuc, a przy udanych próbach wynurzenia, choć na chwilę, następuje wciąganie mieszaniny wody i powietrza, a także kontynuowane jest często połykanie wody. Ma tu też miejsce niebezpieczeństwo wystąpienia wymiotów i zachłyśnięcia ich treści do dróg oddechowych.
  4. Jest to postępujący zanik czucia i pobudliwości, trwający około 60-90 sekund. Na skutek niedotlenienia ośrodkowego układu nerwowego następuje zatrzymanie oddechu i utrata przytomności. Jest to już ostatni moment do powodzenia akcji ratunkowej i jeżeli w tym czasie tonięcie nie zostanie przerwane, niechybnie grozi to śmiercią ofiary wypadku.
  5. Trwa około 30-50 sekund. Występuje tu zazwyczaj kilka tzw. „końcowych ruchów oddechowych”, dziejących się poza świadomością osoby tonącej. Po tym fakcie brak jest już jakichkolwiek zewnętrznych przejawów życia. Zakończeniem tego okresu jest śmierć.

Proces tonięcia trwa zazwyczaj od 3 do 6 minut. Czas ten zasadniczo zależny jest głównie od przebiegu II fazy.